czwartek, 26 lutego 2026
Hartwig Julia *** (Gdzie są te listy...)
Krzysztof Kamil Baczyński - Piosenka
po to tylko, by kiedyś (może w baśni progu)
rozerwał nam świadomość zabłąkany pocisk
Lękiem w noc wyczekiwań serce pięścią bije,
nie wie, czy błądzić dalej, czy czekać na ranek.
Los nasz tętni, za słońca ukryty zachodem,
zbudzi się może szczęściem w jutrzni słońc narodzin.
Szczęścia jest tylko tyle, ile go wymarzysz,
kiedy ręce ugrzęzną ci palcami w błocie.
Ty!... pamiętaj o baśni, co cię kiedyś zbawi,
lecz nie walcz o nią z ludźmi, smutny Don Kiszocie.
Krzysztof Kamil Baczyński
środa, 25 lutego 2026
TARAS SZEWCZENKO. " Do Polaków" "Testament"
Dziś mija czwarta rocznica wybuchu wojny pomiędzy Rosją a Ukrainą.
Przypomnę z tej okazji postać uznawanego za wieszcza narodowgo, najważniejszego poety Ukrainy, - Tarasa Szewczenko. / 1814 r - 1861r /
Urodził się jako chłop pańszczyźniany w dobrach polskiego magnata. W dziewiątym roku życia Taras Szewczenko stracił matkę, w jedenastym -ojca. Jako dziecko był pastuchem wiejskim. Słuchał wędrownych kobziarzy, bandurzystów i lirników, którzy śpiewali pieśni o przeszłości Ukrainy. Kiedy tylko mógł malował. Tym zwrócił na siebie uwagę swojego pana, który zapragnął mieć w nim własnego pańszczyźnianego malarza. Razem z nim wyjechał do Petersburga. Tam na jego talent zwrócili uwagę ukraińscy artyści. Zebrali pieniądze i wykupili go z niewoli pańszczyźnianej. 22 kwietnia 1838 roku Szewczenko stał się wolnym człowiekiem. Po swoim wyzwoleniu Szewczenko intensywnie uzupełniał wykształcenie, pochłaniał literaturę rosyjską i polską, czytał Mickiewicza w oryginale. Studiował nauki przyrodnicze, odwiedzał muzea i teatry.
10 lat spędził na zesłaniu w carskiej armii w Orenburgu. Poeta, dramaturg, prozaik, malarz żył ledwie 47 lat. ( jedynie dziewięć lat ze swojego 47-letniego życia spędził jako człowiek wolny )
Poprzez swoją działalność literacką, Taras Szewczenko zaliczany jest do wieszczów narodowych Ukrainy. Poetę określa się jako niezłomnego budowniczego ukraińskiej świadomości narodowej i niepodległości. W narodowej literaturze ukraińskiej, Taras Szewczenko uważany jest za bohatera narodowego, proroka i wieszcza, a jego literacka spuścizna otoczona jest szczególną opieką i kultem.
| mal.Taras Szewczenko 1842 |
DO POLAKÓW
Gdyśmy byli kozakami,
Unii nie było
Z wolnymi braćmi Polakami
Wolno się nam żyło.
Kwitnęły stepy nam wesoło,
Kwitły sady nasze,
Niby lilie w około,
Tak to, bracie Lasze.
Dumne były matki nasze,
Bo wolnych rodziły.
Tak, mieliśmy, bracie Lasze
I wolność i siły.
Przyszli Jezuici,
Zapalona chata droga,
A my krwią obmyci!
O, tak bracie! W imię Boże
Raj nasz zamącili,
I rozlało się krwi morze,
A chatę — spalili...
Schyliły się łby kozacze
Jak zdeptane trawy,
Ukraina płacze, płacze
Zmarnowanej sławy.
Pomarniało głów bez liku
A ksiądz wyśpiewuje
Głośno w obcym nam języku
Swoje Alleluje!
Tak to, tak to bracie Lasze,
Księża i panowie
Rozsiekali drużbę naszą
Mieczem po połowie.
Podaj-że rękę kozakowi
I szczere serce jemu daj,
Dopomóż, bracie, wygnańcowi
Odtworzyć dawny, cichy raj!
Taras_Szewczenko.
poniedziałek, 23 lutego 2026
Tadeusz Różewicz - Walentynki (fragmenty) -
I
w dniu Świętego Walentego
roku pańskiego 1994
słuchałem ćwierkania
pani redaktorki "radia bzdet"
z czarnej skrzynki
promieniował ciepły głos
cip cip cip cipki
- tak wabiły gospodynie
w przedpotopowych czasach
drób - kurki i koguciki
kikiriki
życzymy wszystkiego naj naj naj
wszystkim zakochanym
bo to dzisiaj ich święto
towarowych
Amerykanie kupują Amerykankom
biżuterię bieliznę słodycze
wszystko w kształcie
czerwonego serduszka
epidemia "ejds" sprawiła
że obyczajem stało się
wręczanie zakochanym prezerwatyw
ozdobionych serduszkami
wisiorki w kształcie serduszka
bombonierki
21-letni chłopak (w kształcie serduszka?)
zamordował czteroletniego synka
na pytanie dlaczego to zrobił
młody ojciec odpowiedział
"tak długo i głośno płakał
aż mnie zdenerwował"
jego 16-letnia żona
powiedziała płacząc
"wiem że źle zrobił
ale ja go kocham"
II
w dniu Świętego Walentego
roku pańskiego 1995
w czarnej skrzynce nawija damski głos
kochajmy się bezpiecznie
(…) homo sapiens
potrafi inną istotę
doścignąć zabić
obedrzeć ze skóry
i zjeść
ludzie i małpy
są trawożerne
mięsożerne owadożerne
i owocożerne
człowiek nie jest
drapieżnikiem
ale
miałem nieprzyjemność
bycia w rzeźni
(…) luka w życiu rodzinnym
chłopiec chciałby mieć tatusia
który mieszkałby w domu
zawarliśmy z synkiem pakt
że kiedy jakiś tatuś zamieszka
w domu
będziemy go lubić
będziemy lubić takiego tatusia
który będzie spełniał
wszystkie warunki (…)
Tadeusz Różewicz
sobota, 21 lutego 2026
MOJA NIEDZIELNA KARTKA Z KALENDARZA
Ps. Przepraszam - w dacie na zdjęciu dołożyłam niechcący o jedną szóstkę za dużo.... Julka za rok będzie zdawała maturę. Zostawię więc jej tą szóstkę.... .choć ma ich dużo,ale mówi się, że od przybytku glowa nie boli. .
piątek, 20 lutego 2026
Urszula Kozioł - Więc mnie opuszczasz?
Złączeni
już osobniejemy?
Nasze ciała przywołują się.
Jeszcze nie wiedzą
z twego patrzenia
coś z mojego w tobie
czemu się jeszcze cofasz o słowo?
Zostanę obok.
Więc tak pójdziemy
— nie serce w sercu —
lecz ramię w ramię
noga za nogą?
Pozostaniemy z sobą
na pamięć?
Pojąć nie mogę!
czwartek, 19 lutego 2026
Jorge M. Bucay - Definicja miłości
Argentyński pisarz, z wykształcenia lekarz psychiatra i psychoterapeuta jest jednym z najbardziej znanych na świecie. Mieszka i pracuje w Argentynie, dzieląc czas pomiędzy praktykę lekarską oraz konferencje, seminaria i wykłady w Ameryce i Europie. Poza tym pisze książki, artykuły, uczestniczy w audycjach radiowych i programach telewizyjnych o tematyce psychologicznej. W rodzinnej Argentynie, do dzisiaj uważany jest za jednego z najlepszych
Definicja miłości
Chcę, żebyś mi pomagał, ale bez intencji decydowania za mnie.
Chcę, żebyś o mnie dbał, ale nie odbierał mi znaczenia.
Chcę, żebyś mnie zachęcał, ale mnie nie popychał.
Chcę, żebyś mnie wspierał, ale nie brał mnie na swoje barki.
Chcę, żebyś mnie chronił, ale mnie nie oszukiwał.
Chcę, żebyś znał moje wszystkie sprawy, również te, które wcale Ci się nie podobają.żebyś je akceptował i nie starał się ich zmieniać.
Nie można prawdziwie kochać innych, nie kochając najpierw siebie.
środa, 18 lutego 2026
Wiersz miłosny.... Z poematu ludu Thai pod tytułem: "Zlecenia dawane ukochanej w chwili rozstania"
Tajowie – naród azjatycki należący do grupy ludów tajskich, posługujący się językiem tajskim. Dominującą wśród nich religią jest buddyzm. Tajowie zamieszkujący Tajlandię pod względem lingwistycznym nie są jednorodni, oprócz centralnego i funkcjonującego jako oficjalny języka środkowo-tajskiego, opartego na dialekcie Bangkoku w powszechnym użyciu jest język południowotajski,
Z poematu ludu Thai:
"Zlecenia dawane ukochanej w chwili rozstania"
Cóż dam ci jako porękę mej miłości?
Tkanina spłowieć może na słońcu,
Gitara połamać się może.
Uncja srebra ciebie nie warta,
A na talent srebra mnie nie stać.
Weź tedy, moja najmilsza, tą gitarę z brązu,A patrząc na nią będziesz myśleć o mnie,
Łatwiej też rozpoznać się zdołamy.
Przechowuj ją troskliwie.
Zabawiaj nią twe dziecko, gdy zapłacze.
Przywiąż ją do uzdy konia,
Żeby zabrać ją ze sobą, jeśli umrzesz
Skoro nie możemy pobrać się latem,
Cierpliwie oczekujmy nadejścia zimy.
Skoro nie możemy pobrać się za młodu,
Czekajmy, aż zostaniesz wdową.
Przechowuj ją troskliwie.
Zabawiaj nią twe dziecko, gdy zapłacze.
Przywiąż ją do uzdy konia,
Żeby zabrać ją ze sobą, jeśli umrzesz
Cierpliwie oczekujmy nadejścia zimy.
Skoro nie możemy pobrać się za młodu,
Czekajmy, aż zostaniesz wdową.
Z szyją od trosk pomarszczoną,
Piękniejsza będziesz dla mnie niż młoda dziewczyna
O licach bardziej różowych niż niegdyś,
Zwinna jak za czasów twej młodości.
Nie dopuść, aby betel*
zwiądł w twoim koszyku,
Nie pogub listów moich, przechodząc przez wioski.
Nie zapomnij mnie nigdy, choćbyś się dziewięć razy narodziła
Żyjąc wśród obcych, z dala od twej wsi rodzinnej.
Przełożyła Maria Kurecka
wtorek, 17 lutego 2026
Julian Tuwim - Intymny wiersz
Warto, warto żyć,
Dziś znowu kupiłem flakonik,
Roztarłem kroplę na dłoni
I przeszłość wieje nad nami
Bzami.
Wtedy pachniałaś bzami,
Warto, warto żyć.
Mgławo jest za oknami,
Zaraz listonosz zadzwoni,
Ustami przypadam do dłoni,
Całuje cień twojej woni.
Jedyni i zakochani,
Chłonąc z czułością perfumy
W miłym uśmiechy intymnej zadumy:
"To my? Ja — i ty?"
Wiesz? Wzdycham... I przez łzy
Powtarzam: warto, warto żyć...
poniedziałek, 16 lutego 2026
Charles Baudelaire. " Podróż " cz 1... Wojciech Młynarski - " Dziennik mej podróży."
"Podróż "
WOJCIECH MŁYNARSKI " DZIENNIK MEJ PODRÓŻY "
sobota, 14 lutego 2026
piątek, 13 lutego 2026
Bruno Jasieński (1901-1938)
Halina Poświatowska - Trzeba nam dużo prostych słów
***
trzeba nam dużo prostych słów
jak
chleb
miłość
dobroć
aby ślepi w ciemności
nie zgubili
właściwej drogi
i w powietrzu i w myśli
abyśmy usłyszeli głos
cichy nieśmiały głos
gołębi
mrówek
ludzi
serc
i ich bolesny krzyk
pośród krzywd
pośród tego wszystkiego
co nie jest
ani miłością
ani dobrocią
ani chlebem
Halina Poświatowska
niedziela, 8 lutego 2026
Horacy - Pieśń I, 11 (Do Leukonoe)
Pieśń I, 11 (Do Leukonoe)
Nie pytaj próżno, bo nikt się nie dowie,
I babilońskich nie pytaj wróżbiarzy.
Lepiej tak przyjąć wszystko, jak się zdarzy.
Jaki nam koniec gotują bogowie,
A czy z rozkazu Jowisza ta zima,
Co teraz wichrem wełny morskie wzdyma,
Będzie ostatnia, czy też nam przysporzy
Lat jeszcze kilka tajny wyrok boży,
Nie troszcz się o to i… klaruj swe wina.
Mknie rok za rokiem, jak jedna godzina.
Więc łap dzień każdy, a nie wierz ni trochę
W złudnej przyszłości obietnice płoche.
tłum. Henryk Sienkiewicz
