Ps. Przepraszam - w dacie na zdjęciu dołożyłam niechcący o jedną szóstkę za dużo.... Julka za rok będzie zdawała maturę. Zostawię więc jej tą szóstkę.... .choć ma ich dużo,ale mówi się, że od przybytku glowa nie boli. .
sobota, 21 lutego 2026
MOJA NIEDZIELNA KARTKA Z KALENDARZA
piątek, 20 lutego 2026
Urszula Kozioł - Więc mnie opuszczasz?
Więc mnie opuszczasz?
Więc cię opuściłam?
Złączeni
już osobniejemy?
Nasze ciała przywołują się.
Jeszcze nie wiedzą
Złączeni
już osobniejemy?
Nasze ciała przywołują się.
Jeszcze nie wiedzą
że już prawie nie bywamy u siebie.
Ale coś przecież we mnie pozostało
z twego patrzenia
coś z mojego w tobie
czemu się jeszcze cofasz o słowo?
Zostanę obok.
Więc tak pójdziemy
— nie serce w sercu —
lecz ramię w ramię
noga za nogą?
Pozostaniemy z sobą
na pamięć?
Pojąć nie mogę!
z twego patrzenia
coś z mojego w tobie
czemu się jeszcze cofasz o słowo?
Zostanę obok.
Więc tak pójdziemy
— nie serce w sercu —
lecz ramię w ramię
noga za nogą?
Pozostaniemy z sobą
na pamięć?
Pojąć nie mogę!
Urszula Kozioł.
czwartek, 19 lutego 2026
Jorge M. Bucay - Definicja miłości
Argentyński pisarz, z wykształcenia lekarz psychiatra i psychoterapeuta jest jednym z najbardziej znanych na świecie. Mieszka i pracuje w Argentynie, dzieląc czas pomiędzy praktykę lekarską oraz konferencje, seminaria i wykłady w Ameryce i Europie. Poza tym pisze książki, artykuły, uczestniczy w audycjach radiowych i programach telewizyjnych o tematyce psychologicznej. W rodzinnej Argentynie, do dzisiaj uważany jest za jednego z najlepszych
psychologów.
Bucay podkreśla, że celem życia jest osiągnięcie samostanowienia (samozależności), a nie bycie idealnym.
Definicja miłości
Chcę, żebyś mnie słuchał, ale mnie nie osądzał.
Chcę, żebyś mi pomagał, ale bez intencji decydowania za mnie.
Chcę, żebyś o mnie dbał, ale nie odbierał mi znaczenia.
Chcę, żebyś mnie zachęcał, ale mnie nie popychał.
Chcę, żebyś mnie wspierał, ale nie brał mnie na swoje barki.
Chcę, żebyś mnie chronił, ale mnie nie oszukiwał.
Chcę, żebyś znał moje wszystkie sprawy, również te, które wcale Ci się nie podobają.żebyś je akceptował i nie starał się ich zmieniać.
Chcę, żebyś mi pomagał, ale bez intencji decydowania za mnie.
Chcę, żebyś o mnie dbał, ale nie odbierał mi znaczenia.
Chcę, żebyś mnie zachęcał, ale mnie nie popychał.
Chcę, żebyś mnie wspierał, ale nie brał mnie na swoje barki.
Chcę, żebyś mnie chronił, ale mnie nie oszukiwał.
Chcę, żebyś znał moje wszystkie sprawy, również te, które wcale Ci się nie podobają.żebyś je akceptował i nie starał się ich zmieniać.
"Chcę" zamiast "muszę": nie rób rzeczy z przymusu, ale z wyboru..
Chcę wiedzieć, że mogę na ciebie liczyć bez żadnych warubków
Prawdziwa miłość oznacza szanowanie wolności drugiej osoby, a nie jej kontrolowanie.
Nie można prawdziwie kochać innych, nie kochając najpierw siebie.
środa, 18 lutego 2026
Wiersz miłosny.... Z poematu ludu Thai pod tytułem: "Zlecenia dawane ukochanej w chwili rozstania"
Tajowie – naród azjatycki należący do grupy ludów tajskich, posługujący się językiem tajskim. Dominującą wśród nich religią jest buddyzm. Tajowie zamieszkujący Tajlandię pod względem lingwistycznym nie są jednorodni, oprócz centralnego i funkcjonującego jako oficjalny języka środkowo-tajskiego, opartego na dialekcie Bangkoku w powszechnym użyciu jest język południowotajski,
Z poematu ludu Thai:
"Zlecenia dawane ukochanej w chwili rozstania"
Cóż dam ci jako porękę mej miłości?
Tkanina spłowieć może na słońcu,
Gitara połamać się może.
Uncja srebra ciebie nie warta,
A na talent srebra mnie nie stać.
Weź tedy, moja najmilsza, tą gitarę z brązu,A patrząc na nią będziesz myśleć o mnie,
Łatwiej też rozpoznać się zdołamy.
Przechowuj ją troskliwie.
Zabawiaj nią twe dziecko, gdy zapłacze.
Przywiąż ją do uzdy konia,
Żeby zabrać ją ze sobą, jeśli umrzesz
Skoro nie możemy pobrać się latem,
Cierpliwie oczekujmy nadejścia zimy.
Skoro nie możemy pobrać się za młodu,
Czekajmy, aż zostaniesz wdową.
Przechowuj ją troskliwie.
Zabawiaj nią twe dziecko, gdy zapłacze.
Przywiąż ją do uzdy konia,
Żeby zabrać ją ze sobą, jeśli umrzesz
Cierpliwie oczekujmy nadejścia zimy.
Skoro nie możemy pobrać się za młodu,
Czekajmy, aż zostaniesz wdową.
Gdybyś nawet dwakroć i trzykroć owdowiała,
Z szyją od trosk pomarszczoną,
Piękniejsza będziesz dla mnie niż młoda dziewczyna
O licach bardziej różowych niż niegdyś,
Zwinna jak za czasów twej młodości.
Nie dopuść, aby betel*
zwiądł w twoim koszyku,
Nie pogub listów moich, przechodząc przez wioski.
Nie zapomnij mnie nigdy, choćbyś się dziewięć razy narodziła
Żyjąc wśród obcych, z dala od twej wsi rodzinnej.
Z szyją od trosk pomarszczoną,
Piękniejsza będziesz dla mnie niż młoda dziewczyna
O licach bardziej różowych niż niegdyś,
Zwinna jak za czasów twej młodości.
Nie dopuść, aby betel*
zwiądł w twoim koszyku,
Nie pogub listów moich, przechodząc przez wioski.
Nie zapomnij mnie nigdy, choćbyś się dziewięć razy narodziła
Żyjąc wśród obcych, z dala od twej wsi rodzinnej.
*Betel – najpopularniejsza używka w Azji po alkoholu, tytoniu i kawie.
Przełożyła Maria Kurecka
wtorek, 17 lutego 2026
Julian Tuwim - Intymny wiersz
Warto, warto żyć,
Dziś znowu kupiłem flakonik,
Roztarłem kroplę na dłoni
I przeszłość wieje nad nami
Bzami.
Wtedy pachniałaś bzami,
Warto, warto żyć.
Mgławo jest za oknami,
Zaraz listonosz zadzwoni,
Ustami przypadam do dłoni,
Całuje cień twojej woni.
Przyjdziesz — będziemy sami,
Jedyni i zakochani,
Chłonąc z czułością perfumy
W miłym uśmiechy intymnej zadumy:
"To my? Ja — i ty?"
Wiesz? Wzdycham... I przez łzy
Powtarzam: warto, warto żyć...
Jedyni i zakochani,
Chłonąc z czułością perfumy
W miłym uśmiechy intymnej zadumy:
"To my? Ja — i ty?"
Wiesz? Wzdycham... I przez łzy
Powtarzam: warto, warto żyć...
Julian Tuwim
poniedziałek, 16 lutego 2026
Charles Baudelaire. " Podróż " cz 1... Wojciech Młynarski - " Dziennik mej podróży."
"Podróż "
I
Ziemia zdaje się wielka jak jego pragnienia.
Ach, jakże w świetle lampy ten świat jest olbrzymi!
Jakże mały wydaje się w oczach wspomnienia!
Pewnego dnia ruszamy z rozpaloną głową,
Z sercem ciężkim od uraz i pożądliwości,
Ruszamy, by kołysać w rytmie fal miarowo
Własną swą nieskończoność na mróz skończoności.
Jedni z nas przed ojczyzną uchodzą zhańbioną,
Przed grozą swej kolebki. Są tacy szczęściarze,
Co nim w oczach jedynych na zawsze utoną,
Zdążą umknąć przed Cyrce o trującym czarze.
Zamiast w jej łożu stracić swoją ludzką postać,
Chłoną przestrzeń i fale, nie doznając zdrady.
Słońce będzie ich prażyć, mróz będzie ich chłostać,
Usuwając powoli pocałunków ślady.
Lecz prawdziwi wędrowcy jadą od niechcenia,
Lekko niczym balony wznoszące się w niebo,
Posłuszni wyrokowi swego przeznaczenia,
Zawsze wołają: „W drogę!” nie wiedząc, dlaczego.
Ich chęci przybierają chmur kapryśne formy,
Oni roją, jak rekrut o surmach bojowych,
O rozległych rozkoszach, zmiennych i niesfornych,
Dla których nie ma nazwy w słowach ludzkiej mowy!
Charles Baudelaire.
WOJCIECH MŁYNARSKI " DZIENNIK MEJ PODRÓŻY "
Śpi w kieszeni gdzieś
Na bilecie tramwajowym parę słów
Dziennik tak nieduży
A bogaty w treść
Porzucany, znajdowany znów i znów
Parę słów rzucam na
Serwetki kawiarnianej brzeg
Zapamiętam każdy szczegół dzięki niej
Choć minie wiek
Bo podróżą piękną życie jest
Odmierza drogę mi
Od zachwytu do zachwytu
I od łzy do łzy …
Ludzie mówią czasem
Uderz w czynów spiż
Masz nareszcie ciepłą przystań, własny dom
Z tych zapisków masy
Życie swoje spisz
Wydaj, sprzedaj, wyjdzie z tego spory tom
Siadam więc, siadam więc
Oglądam filiżanki dno
Po czym rzucam wszystko, w nową podróż, bęc
Wyruszam, bo
Bo w gładziutkich zdaniach nie da się
Podróży spisać mi
Od zachwytu do zachwytu
I od łzy…
Bo to podróż, podróż pisze mnie
Odmierza drogę mi
Od zachwytu do zachwytu
I od łzy …
I dlatego mam nadzieję
Mam nadzieję, że
Nigdy się nie zestarzeję
Nie zgorzknieję, nie
Póki podróż, podróż pisze życie moje
Podróż pisze życie me
Na zawsze młode, młode wciąż
Bo ja tak chcę…
Wojciech Młynarski
sobota, 14 lutego 2026
piątek, 13 lutego 2026
Bruno Jasieński (1901-1938)
Halina Poświatowska - Trzeba nam dużo prostych słów
***
trzeba nam dużo prostych słów
jak
chleb
miłość
dobroć
aby ślepi w ciemności
nie zgubili
właściwej drogi
trzeba nam dużo ciszy
i w powietrzu i w myśli
abyśmy usłyszeli głos
cichy nieśmiały głos
gołębi
mrówek
ludzi
serc
i w powietrzu i w myśli
abyśmy usłyszeli głos
cichy nieśmiały głos
gołębi
mrówek
ludzi
serc
i ich bolesny krzyk
pośród krzywd
pośród tego wszystkiego
co nie jest
ani miłością
ani dobrocią
ani chlebem
Halina Poświatowska
niedziela, 8 lutego 2026
Horacy - Pieśń I, 11 (Do Leukonoe)
Pieśń I, 11 (Do Leukonoe)
Nie pytaj próżno, bo nikt się nie dowie,
I babilońskich nie pytaj wróżbiarzy.
Lepiej tak przyjąć wszystko, jak się zdarzy.
Jaki nam koniec gotują bogowie,
A czy z rozkazu Jowisza ta zima,
Co teraz wichrem wełny morskie wzdyma,
Będzie ostatnia, czy też nam przysporzy
Lat jeszcze kilka tajny wyrok boży,
Nie troszcz się o to i… klaruj swe wina.
Mknie rok za rokiem, jak jedna godzina.
Więc łap dzień każdy, a nie wierz ni trochę
W złudnej przyszłości obietnice płoche.
tłum. Henryk Sienkiewicz
ODA 23
Vitas inuleo me similis, Chloe
Stronisz przede mną, Chloe, podobna sarence,
co matki trwożnej szuka po górskiej ustroni
i lęk odczuwa płonny
przed każdym szmerem w lesie.
Bo czy z nadejściem wiosny listki rozbudzone
potrąci wietrzyk, czy też zarośla jeżyny
mała jaszczurka wzruszy,
już serce drży i nóżka.
A przecież cię nie gonię, by jak tygrys srogi
albo lew getulijski rozszarpać na sztuki:
więc nie wypatruj matki
bo iść za mężem pora.
Horacy, Quintus Horatius Flaccus (ur. w 65 roku p.n.e. w Wenuzji,)
Jeden z największych poetów rzymskich. Syn wyzwoleńca. . Był autorem m.in. krótkich utworów o treści politycznej oraz ośmieszających wady i słabości ludzkie. Poeta debiutował późno, mając 30 lat.
Do najsłynniejszych dzieł Horacego należą Pieśni (znane także jako "Ody" - Odes) o bardzo bogatej tematyce – utwory religijne, biesiadne, wiersze do przyjaciół, wiersze do kochanek, motywy klasyczne i hellenistyczne, refleksje na temat śmierci i radości życia.
Aleksander Krawczuk– polski historyk starożytności o Horacym: „ze swych ostatnich utworów Horacy był dumny."
Dał temu wyraz w ostatniej pieśni zbiorku:
„Pomnik zbudowałem trwalszy od spiżu
i wyższy od królewskich grobowców, piramid.
Nie zniszczy go ani deszcz, ani wicher,
ani też nieskończony ciąg lat
i czas wiecznie uciekający.
Nie wszystek umrę;
wielka część mej osobowości
umknie bogini śmierci.
Wciąż jednakowo żywy
będę rósł sławą u potomnych,
dopóki na Kapitol wstępował będzie kapłan
z milczącą dziewicą, westalką.”
„Mylił się Horacy. Jego wielkość okazała się jeszcze trwalsza. Nie ma już kapłanów rzymskich bóstw i nie ma westalek. Ale pieśni poety wciąż żyją. Czytają je nad Tybrem i nad Wisłą, nad Wołgą i nad Missisipi, nad Tamizą i nad Amazonką – wszędzie, gdzie sięga europejska kultura.
sobota, 7 lutego 2026
piątek, 6 lutego 2026
Agnieszka Osiecka - Mieć osiemnaście lat
Mieć osiemnaście lat
i kilkadziesiąt dni,
to widzieć stary świat
jak wielki plac do gry.
.Mieć nazbyt wiele rąk
i parę chudych nóg,
przeciskać się przez tłok,
przewracać się o próg.
i parę chudych nóg,
przeciskać się przez tłok,
przewracać się o próg.
Ach, jak to trudno, trudno jak
mieć na wiosnę tyle, tyle dróg,
tych prostych dróg, tych krętych dróg,
a przy drogach - mak, a przy drogach - głóg.
Mieć osiemnaście lat,
w rozmowie głupstwa pleść.
Lub nie mieć żadnych wad
i milczeć w kącie gdzieś.
w rozmowie głupstwa pleść.
Lub nie mieć żadnych wad
i milczeć w kącie gdzieś.
Ach, każdy w końcu zacznie śnić,
żeby już dorosłym wreszcie być,
bo trudno tak mieć zawsze osiemnaście lat,
bo to trudno tak, bo to trudno tak,
bo to trudno tak.
Agnieszka Osiecka
Samuel Ullman. - "Młodość"
"Młodość"
słynny poemat prozą.
w USA i Japonii spopularyzował go gen. Douglas MacArthur dowódca wojsk alianckich na Pacyfiku podczas II wojny światowej. Uhonorowany najwyższym odznaczeniem wojskowym w Stanach Zjednoczonych – Medalem Honoru.
Młodość jest nie tylko okresem w życiu,
jest stanem ducha, wyrazem woli,
jakością wyobraźni, siłą emocji,
zwycięstwem odwagi nad nieśmiałością,
smaku przygody nad umiłowaniem przyrody.
jest stanem ducha, wyrazem woli,
jakością wyobraźni, siłą emocji,
zwycięstwem odwagi nad nieśmiałością,
smaku przygody nad umiłowaniem przyrody.
Nie zostaje się starym po przeżyciu pewnej liczby lat:
zostaje sie starym, gdyż porzuciło się swój ideał.
Lata marszczą skórę,
odrzucenie ideału marszczy duszę.
Młodym jest ten, kto się dziwi i zachwyca.
Pyta się, jak nienasycone dziecko: a potem?
Stawia czoło zdarzeniom i znajduje radość w grze życia.
Stawia czoło zdarzeniom i znajduje radość w grze życia.
Jesteś tak młody jak twoja wiara.
Tak stary jak twoje zwątpienie.
Tak młody jak twoja ufność w siebie.
Tak młody jak twoja nadzieja.
Tak stary jak znużenie.
Jesteś młody tak długo, jak długo jesteś wrażliwy.
Wrażliwy na to, co piękne, dobre i wielkie.
Wrażliwy na przesłania przyrody, człowieka i nieskończoności.
Jeśli pewnego dnia twoje serce ugryzie pesymizm
i zacznie je trawić cynizm,
niech dobry Bóg ma w opiece twoją duszę starca.
Samuel Ullman.
środa, 4 lutego 2026
Dalida Aouadhi - Nadeszła ta chwila...
Wiersz został napisany przez polską mamę żyjącą we Włoszech, a dokładnie w okolicach Bolonii. Tak jak wiele z nas boryka się z realiami życia. Ciągle w biegu, pracuje, prowadzi dom, opiekuje się dziećmi, które oprócz włoskiej szkoły uczęszczają także do polskiej i ma niewiele chwil dla siebie.
W tych właśnie cennych chwilach często pisze wiersze, które odzwierciedlają realia życia. Językiem prostym i zrozumiałym porusza tematy codziennego dnia…
TEKST ORYGINALNY -D. Aouadhi pochodzi ze strony internetowej "POLACY WE WŁOSZECH"
Nadeszła ta chwila...
Nadeszła ta chwila i zatrzymał się świat
Na tę jedną chwilę... Której zawsze brak
Na ten jeden uśmiech... jeden czuły gest
Na wytarcie łez, starej piosnki tekst
Na ten jeden uśmiech... jeden czuły gest
Na wytarcie łez, starej piosnki tekst
Zatrzymał się świat, bo za szybko biegł
Już nie widział traw, nie szanował drzew
W pośpiechu, bez uczuć, gestów i słów
Biegał do wieczora i od rana znów
Bez bajki dla dziecka, bez kwiatka dla mam
Na dzwonek budzika, w inny wymiar bram...
Sam bez słowa otuchy i ślepy na ból
Gdzie pieniądze Bogiem, gdzie mobilny król
I nastała cisza... Przebudzenia czas
Gdy docenisz siebie i dostrzeżesz nas
Gdy na moment przystaniesz i odnajdziesz tę chwilę
Utulisz matkę... Docenisz dziewczynę
Z dzieckiem porozmawiasz nareszcie w realu
Dziadka uściskasz, nie kawałek metalu
Z babcią pożartujesz też bez klawiatury
W mózgu pozalepiasz niepamięci dziury
Zatrzymał się świat w obliczu trucizny
Bo ziemia nasz świat musi leczyć blizny
Gdy morowy smog wypływa z czeluści
I tym razem ziemia... już nam nie przepuści
Zapomniały dzieci, że podorastają
Że tu gośćmi są i wciąż długi mają
Teraz przyszła chwila i nas zatrzymała
By ludzka istota wreszcie pomyślała...
Dalida Aouadhi.
wtorek, 3 lutego 2026
Krzysztof Cezary Buszman - TAKIM BYĆ
Dobrze by takim było być
Szczęśliwym, lecz nie ogłupiałym
I prostym, ale nie prostakiem
I mądrym, nie zarozumiałym.
Wymagającym, nie tyranem
I kochającym, nie kochliwym
Dostojnym być, lecz nie wyniosłym
I dobrym, a nie pobłażliwym.
Co dnia wierzę, że - uda się.
Odważnym, a nie hardym być
Stanowczym, ale nie upartym
I ufnym być, lecz nie naiwnym
Nie złotym, ale czegoś wartym.
Służebnym być, lecz nie służalczym
Troskliwym, ale nie nachalnym
Człowiekiem ludzkim nade wszystko
Choć niekoniecznie idealnym.
Krzysztof Cezary Buszman
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

